
Wyjazd do Auschwitz był dla mnie doświadczeniem, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Był to czas pełen zadumy, wzruszeń i głębokich refleksji nad historią, człowieczeństwem oraz wartością życia. Wróciłam z niego bogatsza o wiedzę, nowe doświadczenia i spojrzenie na świat z zupełnie innej perspektywy.
Najbardziej poruszającym momentem całego wyjazdu było spotkanie z byłą więźniarką obozu koncentracyjnego, panią Józefą Posch. Jej świadectwo na długo pozostanie w moim sercu. Z ogromnym wzruszeniem opowiadała o traumatycznych wydarzeniach, których doświadczyła, gdy miała zaledwie pięć lat i przebywała w obozie. Mówiła o cierpieniu, strachu, utracie matki oraz codziennej walce o przetrwanie. Słuchając jej historii, trudno było powstrzymać emocje. To spotkanie uświadomiło mi, że za każdą liczbą i każdą datą z podręczników kryje się prawdziwy człowiek, jego ból i dramatyczne przeżycia.
Ogromne wrażenie wywarła na mnie również konferencja promująca publikację „Las dobrze ukrywał nasze wojenne tajemnice... Pracownicy służby leśnej z pomocą Żydom w okresie II wojny światowej” z udziałem jej autorów. Była to niezwykle wartościowa okazja do pogłębienia wiedzy oraz wysłuchania inspirujących refleksji dotyczących pamięci, historii i odpowiedzialności za przekazywanie prawdy kolejnym pokoleniom.
Szczególnie zapadła mi w pamięć wystawa w Bloku 15. To właśnie ona sprawiła, że spojrzałam na historię Auschwitz z jeszcze innej perspektywy. Zrozumiałam głębiej ogrom cierpienia ludzi, którzy trafili do obozu, oraz to, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci o tych wydarzeniach. Było to doświadczenie, które otworzyło mi oczy i skłoniło do wielu przemyśleń.
Zwiedzanie całego muzeum było niezwykle ważnym doświadczeniem. Żadne zdjęcia ani opisy nie są w stanie oddać tego, co czuje się, stojąc w miejscu, gdzie rozegrała się jedna z największych tragedii w historii ludzkości. Ta wizyta nauczyła mnie pokory, wdzięczności za życie oraz odpowiedzialności za budowanie świata opartego na szacunku, pokoju i wzajemnym zrozumieniu.
Bardzo ważnym momentem były także Eucharystie w Harmężach. Słowa księdza Lucjana skłoniły mnie do głębokiej refleksji nad wiarą i odpowiedzialnością człowieka. Szczególnie zapadły mi w pamięć nawiązania do Wieży Babel oraz Arki Noego. Pokazały one, jak łatwo człowiek może zagubić się w swojej pysze, ale jednocześnie przypomniały, że wiara, jedność i zaufanie Bogu prowadzą do ocalenia oraz dają nadzieję nawet w najtrudniejszych chwilach.
Podczas wyjazdu wiele dowiedziałam się również o wpływie sztucznej inteligencji na życie człowieka, wiarę i Kościół. Była to niezwykle interesująca i skłaniająca do refleksji tematyka. Ważnym elementem były także rozmowy dotyczące wojny, która wciąż trwa na Ukrainie. Uświadomiły mi one, jak wielką wartością jest pokój i jak ważne jest nieustanne dbanie o jego zachowanie.
Szczególnym świadectwem wiary był dla mnie św. Maksymilian Maria Kolbe. Jego postawa pokazuje, że nawet w miejscu pełnym nienawiści człowiek może pozostać wierny miłości i dobru. Oddając dobrowolnie swoje życie za współwięźnia, udowodnił, że prawdziwa wiara daje siłę do największego poświęcenia. Jego przykład przypomina, że nadziei nigdy nie wolno tracić, a wiara pozwala przezwyciężać nawet najtrudniejsze przeciwności losu.
Z tego wyjazdu zabieram przede wszystkim pamięć o ludziach, którzy cierpieli i oddali swoje życie, ale również coś znacznie głębszego – wiarę, nadzieję oraz przekonanie, że nawet w największej ciemności można odnaleźć dobro. To doświadczenie na zawsze pozostanie w moim sercu i będzie miało wpływ na moje życie. Wierzę, że pamięć o przeszłości oraz wartości, które poznałam podczas tego wyjazdu, będą prowadziły mnie przez kolejne lata i przypominały, że tylko miłość, szacunek i wiara są w stanie zwyciężyć zło.
Antonina Sobczyńska, I LO im. KEN w Końskich

